Co to piramida finansowa? Jak się bronić?

08.12.2017 2 minuty na przeczytanie artykułu
Projekt edukacji ekonomicznej

pixabay.com

O „piramidach finansowych” coraz częściej słychać w polskiej debacie publicznej. Czym są owe „piramidy”, jaki jest schemat ich działania i jak można zweryfikować czy mamy z nią do czynienia??

 

Piramida finansowa to konstrukcja uzależniająca wypłaty dla wcześniejszych  uczestników od wpłat nowych inwestorów. Powodzenie całego przedsięwzięcia jest zatem zależne od napływu nowych klientów – gdy ich zabraknie, cały projekt ulega załamaniu. Piramidy finansowe oferują wysokie oprocentowanie, gdyż udają, że są sprawnie działającymi instytucjami finansowymi. Tymczasem w swej działalności oszukują klientów.

Konstrukcje takie rzekomo gwarantują szybki zysk w zamian za wpłatę pewnej kwoty. Wpłacone środki zazwyczaj nie są nigdzie inwestowane a jedynie przeznaczane na wypłaty odsetek dla poprzednich inwestorów. W związku z tym, aby utrzymać wszystkie szczeble piramidy potrzeba ciągle nowych klientów. Aby piramida finansowa była wydajna, w tempie geometrycznym. Jak nietrudno się domyślić, utrzymanie takiego tempa pozyskiwania klientów wraz z czasem staje się niemożliwe, skutkiem czego inwestorzy tracą swoje środki.

Pierwszą szeroko opisaną, powszechnie znaną  piramidą finansową stworzył Włoch Charles Ponzi. W swojej działalności postanowił wykorzystać popularne wówczas kupony IRC (tzw. międzynarodowe kupony na odpowiedź), które można było zamienić na znaczek pocztowy konkretnego kraju. Docelowo kupony IRC miały usprawnić wymianę korespondencji – nadawca wysyłając list wkładał taki kupon do koperty chcąc otrzymać odpowiedź i nie narażając adresata na koszty. Osoba odbierająca list mogła bezpłatnie zamienić kupon na znaczek pocztowy. Ponzi zorientował się, że europejskie kupony IRC są zdecydowanie tańsze od amerykańskich. Obiecywał swoim klientom, że za zainwestowane u niego pieniądze sprowadzi owe kupony i wymieni w USA z dużym zyskiem zarówno dla nich jak i samego siebie.

Wkrótce okazało się, że dostępnych kuponów jest zdecydowanie mniej niż wymagaliby tego klienci Ponziego, obiecywany zarobek jest nierealny a zyski wcześniejszych klientów są pokrywane z wpłat nowych inwestorów. Liczne publikacje prasowe ujawniające realną działalność Włocha zapobiegły oszukiwaniu kolejnych osób. Wydało się, że firma nie miała deklarowanych pieniędzy, a sam jej właściciel został skazany na pięć lat więzienia. Od tej pory piramidy finansowe określa się również mianem „schematu Ponziego”.

Jak ustrzec się piramidy finansowej?

Pomimo, że piramidy finansowe są powszechnie znanym i szeroko opisywanym mechanizmem, również współcześnie zdarzają się przypadki takich oszustw. Wbrew stereotypowi, ich ofiarą nie padają tylko ludzie gorzej wykształceni, nie znający rynku finansowego. W 2009 roku skazano Bernarda Madoffa, amerykańskiego inwestora, na 150 lat pozbawienia wolności za skonstruowanie największej piramidy finansowej w dziejach świata, w wyniku której inwestorzy stracili kilkadziesiąt miliardów dolarów amerykańskich. Wśród jego klientów byli aktorzy, przedsiębiorcy, politycy, a nawet banki.

Wysoki zysk zawsze oznacza większe ryzyko utraty środków. Przed dokonaniem inwestycji warto również sprawdzić listę ostrzeżeń publicznych Komisji Nadzoru Finansowego, dostępną na stronie internetowej tej instytucji. Dla własnego bezpieczeństwa lepiej unikać firm, które widnieją w tym zestawieniu.

Aby ustrzec się piramidy finansowej należy przede wszystkim prześledzić wcześniejszą działalność podmiotu, któremu chcemy powierzyć swoje pieniądze. Sprawdźmy, w czym tak naprawdę się specjalizuje i jak długo działa na rynku. Dokładnie przeanalizujmy ofertę – podejrzliwie podchodźmy do firm, które obiecują łatwy, szybki i wysoki zarobek, zwłaszcza, gdy podobne firmy działające w branży oferują znacznie mniej. Warto byłoby sprawdzić czy taki podmiot jest nadzorowany przez KNF – np. czy posiada licencję na wykonywanie działalności bankowej – czyli przyjmowanie depozytów i obciążanie ich ryzykiem. Następnie należy prześledzić jego historię oraz ewentualne skargi na jego działalność. Na końcu każdy potencjalny klient powinien dokładnie przeczytać umowę. W przypadku zauważenia budzących wątpliwości zapisów po prostu jej nie podpisywać.